Emocje i relacje Wyznania Brunetki

Jestem stworzona by kochać

Jestem stworzona by kochać

Jestem słaba. Ciągle upadam i nie nadążam za swoim życiem. Popełniam błędy, których nie chcę. Jednak mimo to… jestem stworzona do kochania.

Ktoś mnie wybrał. Powiedział: „Kochaj”. Wtedy tchnął we mnie życie i z trupa stałam się istotą żywą. Naukowcy wciąż próbują zbadać to jedno zjawisko – miłość. Mimo badań wciąż nie potrafią pojąć, co to za ogromna siła, która dodaje ludziom sił nawet na łożu śmierci? Nie są w stanie tego wytłumaczyć z naukowego punktu widzenia. To nie zmienia jednak faktu, że pragniemy miłości. Wciąż pytamy: „Jak ją zdobyć? Jak do niej dojść?” A Tischner mówił tak:

Dzięki miłości możemy pojąć wszystko.

 Czy rzeczywiście tak jest?

 

Co robi serce, które kocha?

Ile razy bym nie mówiła, że nienawidzę ludzi, kłamię. Mimo to wyrzucam z siebie zdania: „To najgorsze bestie na ziemi. Nikomu nie można ufać. Wszyscy kłamią. Lepiej być samym. Przynajmniej nie będę więcej cierpieć”. W rzeczywistości kryje się w tym wszystkim pragnienie bliskości. Potrzebuję ludzi – to jedna z rzeczy, którą uświadomiłam sobie na terapii. Lubię z kimś porozmawiać, wypić kawę, spędzić czas, a nawet pobyć w ciszy. W takich dobrych chwilach może rzeczywiście zaczynam ludzi… kochać?

Niektórzy twierdzą, że miłości nie da się zdefiniować, ponieważ składa się na nią wiele czynników, a ponadto każdy odbiera ją indywidualnie. Wbrew społecznym przekonaniom nie dotyczy tylko związków partnerskich, ale też innych osób. Mogę kochać nie tylko chłopaka, narzeczonego czy męża, ale rodzinę i przyjaciół. Więcej, kiedy mówię, że jestem stworzona do kochania, to mam na myśli też samą siebie. Do tego dochodzi też miłość dawania ludziom spotykanym na ulicy, w tramwaju i w każdym innym miejscu, przez podarowanie im uśmiechu, dobrego słowa.

Co robi serce, które kocha? Po pierwsze, zdaniem biologów miłość zaczyna się w mózgu, a nie w sercu, co błędnie podaje wiele źródeł. Wytwarza on wtedy m.in. noradrenalinę. Pod wpływem tego hormonu, jesteśmy jak na dopingu. Czujemy, że możemy przenosić góry, a ponadto odczuwamy euforię. Po drugie, kiedy kochamy, działają w nas Beta-endorfiny, które skutecznie zmniejszają uczucie bólu. Serce to jedynie szybsze bicie i podwyższone ciśnienie krwi. Miłość jest zatem niezwykłym dopingiem, który uśmierza ból!

 

Miłość wyciąga z piekła

Jeśli mojej depresji nie uzdrowiła miłość, jestem Kaczorem Donaldem. Tylko ona ma tak wielką moc, by produkować w otchłani światło. Oczywiście, nie robi tego sama tylko we współpracy ze mną. Musi za nią podążać silne pragnienie życie, zmiany. Tak, w tamtej chwili tak bardzo zapragnęłam żyć, że podjęłam walkę. Może zgodziłam się, by miłość zadziałała w moim życiu?

Co wyciąga z piekła? Miłość. Kiedy się jej uchwycimy, zobaczymy świat w pełni barw. I to nie będzie kilka kolorów, ale cała paleta.

Miłość sprawia, że świat staje się przyjazny, widzimy go w jasnych kolorach, czujemy się bezpieczni, a także zmniejsza w nas poczucie lęku. Ponadto uskrzydla pod każdym względem, zarówno fizycznym, jak i psychicznym, poprawia dobrostan, nadaje życiu wartość i sens, pobudza kreatywność – psycholog Katarzyny Popiołek.

Są też inne głosy. Każdy potwierdza niezwykłe działanie miłości.

Miłość sprzyja także zwiększeniu motywacji i robieniu wielu rzeczy, często także w trosce o swoje zdrowiezdradza kardiolog Maciej Banach.

Miłość sprawia, że lepiej się czujemy. Jesteśmy w lepszym zdrowiu zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Ponadto wywiera pozytywne oddziaływanie na nasz organizm i mózg. Czujemy się bardziej szczęśliwi i spełnieni. W konsekwencji czujemy się wartościowi, mamy dużo energii i siły do zmagania się z codziennością. Jesteśmy też wdzięczni za każdy dzień i wszystko, co otrzymaliśmy.

To prawda, że miłość dodaje nam skrzydeł.

 

Czy można żyć bez miłości?

 A czy można żyć w ciemności bez światła? Oczywiście, że nie. Miłość była na tym świecie jako pierwsza, zanim zdążyliśmy wypowiedzieć pierwsze słowo. I na niej wszystko się skończy. Bo nie ma siły, która mogłaby się z nią równać. Choć niektórzy wierzą, że można zabić miłość, wykorzenić ja w zarodku. Nie mają pojęcia, w jak wielkim są błędzie! Czy można uśmiercić coś, co istniało od zawsze?

Potrzebujemy miłości jak chleba do przeżycia. I nie mówimy tu o związku romantycznym czy obcowaniu ze sobą mężczyzny i kobiety. Żeby ta relacja w ogóle mogła zaistnieć, by była szczera, zdrowa i prawdziwa, najpierw musimy nauczyć się kochać siebie, innych… i życie.

Samo istnienie innych ludzi, nie zawsze bliskich, niekoniecznie sympatycznych, jest dla nas wielką wartością, może największą. Jesteśmy częścią większej całości, nasz sens może trwać dzięki temu, że wokół żyją inni – Magdalena Tulli, biolożka i pisarka.

I znów wracamy do przekonania, że człowiek nie jest samotną wyspą. Nie jesteśmy w stanie egzystować bez innych ludzi. Potrzebujemy siebie nawzajem. A jak okazywać miłość? Jak przekonać innych, że warto kochać? – Postawą.

 Gdy żyjący wokół mnie ludzie zaczną doświadczać, że czują się przeze mnie kochani, to wcześniej czy później sami mnie spytają o to, dlaczego tak żyję, dlaczego tak kocham, dlaczego tak postępuję – ks. Marek Dziewiecki, psycholog i terapeuta.

Jestem stworzona by kochać. Ty też. Dlatego kochajmy i czujmy się kochani 🙂

Jeśli spodobał Ci się mój artykuł zapraszam na wirtualną kawę. Twoje wsparcie doda mi energii do dalszego działania i pomoże utrzymać bloga. Dziękuję 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to 

(1) Komentarz

  1. […] byś odpowiedział? To trudne pytanie, jeśli aktualnie jesteś w kryzysie. Ja bym powiedziała: „Bo mam 1000 powodów, żeby żyć”. Mógłbyś mnie zapytać jakie, ale lepiej spytaj Frankla. To człowiek, który pokazuje, że […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *